Najpiękniejsze świąteczne iluminacje




Nareszcie po świętach.

Bo wiecie co, ja święta lubię, ale dopóki one się nie rozkręcą. Dlatego nie wiem, jak można ubierać choinkę dopiero w wigilię, ja dom przystrajam 6 grudnia, ale chciałabym nawet wcześniej. Świąteczna oferta w sklepach i świąteczne reklamy w telewizji mi nie przeszkadzają, przeciwnie, łaknę tego, kupuję, oglądam, piję herbatki w świątecznym kubku. Przed świętami ozdoby kojarzą mi się z magią oczekiwania, a po świętach już tylko mnie męczą i wczoraj połowę schowałam. Tylko choinka niech stoi jak najdłużej, bo jest żywa i piękna.

Same święta też mnie męczą, ale to już sprawa tego, że wtedy każdemu odbija. Nie rozumiem ciśnienia na to, żeby było zawsze pełno jedzenia, którego i tak nikt nie dojada, ani tego, żeby wszystko było takie do przesady eleganckie. Trochę uroczyście ma być, ale jak pisałam rok temu, niech obrus się czasem poplami, no trudno. Dlatego w tym roku dałam sobie trochę na luz, ubrałam po swojemu, podzieliłam czas między różnych gości w miarę sprawiedliwie i to mały krok ku temu, żeby przeżywać te święta bardziej radośnie.

A teraz, w bonusie, coś pozytywnego. Porcja zdjęć z moich ukochanych iluminacji świątecznych z mojego ukochanego Wejherowa. Nie interesuje mnie Park Oliwski, a te parę żagli i jedna duża choinka w Gdyni niech się chowa. Tak, mam sentyment do Wejherowa jako miasta, tak, nie jestem obiektywna, no ale popatrzcie sami i powiedzcie - czy nie jest tam cudnie?











Komentarze