Jestem inna

Dzisiaj będzie o mnie. O tym, dlaczego coraz częściej błądzę po świecie jak niedopasowany puzel. Długo się zastanawiałam, czy w ogóle dać taki post, ale tak sobie pomyślałam, że może ktoś ma podobnie jak ja? Może ktoś przeczyta i odnajdzie siebie i okaże się, że świat do końca jednak nie zwariował. A ja nie jestem taką dziwaczką, jak bym to podejrzewała.Jestem inna. 
Na przykład nie maluję się. Wyobrażacie to sobie? Mam 23 lata i nie posiadam w domu ani jednego różu, ani jednego podkładu i ani jednego pudru. Ba, gdybym dostała te produkty do ręki, nie wiedziałabym, co mam z tym zrobić. Dobrze mi z tym, a na dodatek muszę Wam zdradzić, że kiedy spoglądam na dziewczyny w moim wieku albo młodsze w kompletnych makijażach, to nie bardzo ogarniam po co im to. Rozumiem, że czasem na specjalną okazję fajnie jest się pomalować, ale żeby tak dwudziestolatka potrzebowała nakładać sobie tonę kosmetyków na twarz na co dzień? Mnie to dziwi, a jeszcze sobie wtedy myślę, jaka to strata czasu.


Nie jestem wege. Nie jestem bezglutenowcem. Jem to co mi w ręce wpadnie, czy jest to kotlet mielony czy jedzenie z McDonalda czy ciasto pełne cukru - białego cukru oczywiście. Nie ogarniam do końca, o co kaman z tym, że teraz każdy musi być wege i musi piec ciasta bez mąki, cukru, masła, ale z kaszą jaglaną i innymi cudami, żeby było "zdrowe". Lekko mnie to przeraża. I wiecie jak to widzę? Był taki fajny mem.  Talerz kostek lodu podpisany czymś w stylu "zdrowy posiłek bez mąki, cukru, glutenu itp." O tak właśnie te współczesne trendy kulinarne widzę. 

Nigdy się nie odchudzałam. W pupie mam ilość kalorii w tym, co jem i nigdy tego nie sprawdzam. Nie mam pojęcia zielonego o co chodzi moim rówieśniczkom, które robią miesiąc diety, żeby móc zjeść w święta albo sprawdzają ile kalorii ma syrop karmelowy w kawie ze Starbucksa czy innej kawodajni. Nie tylko ich nie rozumiem, ja im strasznie współczuję, bo to musi być strasznie smutne życie ciągle drżeć o wagę i ciągle się kontrolować. Brr.

Nie mam kompleksów. Zapytajcie moją siostrę, to ona Wam powie, że moje ego jest do sufitu i dalej. Nie tylko się nie odchudzam, ale i uważam, że jestem ładna z twarzy i zawsze tak uważałam. Zawsze mnie dziwi i drażni ta kobieca mania krygowania się i odpowiadania no komplementy "A przestań, no coś Ty".  Jeśli mi ktoś powie,że jestem ładna to odpowiem "Dzięki", a jeśli to najbliższa osoba, przy której mogę wyluzować, odpowiem "Wiem".
I wiecie co? Można by wymieniać. Ale żeby nie było przydługo, przejdę już do efektów tego wszystkiego. Efekt jest taki, że nie rozumiem ludzi, a zwłaszcza nie rozumiem kobiet. I nie mam o czym z nimi rozmawiać. Pewnie dlatego wolę otaczać się facetami, bo kurcze, kiedy jestem w grupie damskiej czuję się wybitnie idiotyczne i nie tylko nie potrafię nic ciekawego dodać w temacie najnowszego przepisu na bezglutenowe babeczki, ale po prostu te tematy mnie zwyczajnie nudzą. Ale czy ja jestem jedna? Może nie i może gdzieś tam są osoby takie jak ja, tylko ja ich nie spotkałam.

Dlatego chcę Wam powiedzieć, że jeżeli w swoim otoczeniu czujecie się niedopasowani... to miejcie to w poważaniu i nie zmieniajcie się. Czy chciałabym w imię lepszego dopasowania do zmieniającego się świata zostać taką szablonową osóbką jak te inne wokół mnie? A nigdy w życiu!



Komentarze

  1. I taka jest prawda. Jesteś normalna ,choć ? troszkę nie .Powody wymieniłaś i nie ma sensu powtarzać .23 lata ,to zbyt piękny okres życia aby ,psuć go nienaturalnością .Dzisiejsze dziewczyny ,idą za modą kobiet 30 letnich +.Kobietom którym ,młodość mija .One ,jak tapeta na starej ścianie ,na popękaną nakładają ,nową .Zakładają ,wariackie kolczyki , które majtają się jak " głupie ", przy ruchu głową . Masz cel i dążysz do niego . Masz jeszcze coś Osobowość . Aaa i oczy .Dziwne ,patrzące z pochylonej głowy ,lekko ,przeszywające .Zda się ,wiedzące o obserwowanym wszystko. Oczy ,przed którymi spuszcza się wzrok.Usta w ciągłym uśmiechu .Lekko jakby drwiące w oczekiwaniu na ,mądrą odpowiedz na głupie pytanie .Myślę że będziesz ,wspaniałym obrońcom ,oskarżonych ,albo ,bezwzględną oskarżycielkom ,przestępców. A tak na marginesie ,miło było widzieć Ciebie na Spójni .Mam nadzieję że to nie był jednorazowy pobyt

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz